Tradycyjne Msze św. roratnie w czasie radosnego oczekiwania na przyjście Chrystusa Pana odprawiane były o g. 6.00 - dla dorosłych i o g. 18.00 - dla dzieci. Hasłem tegorocznych rorat dla dzieci było: „W domu Królowej Maryi”.

    Na tę Mszę św. przychodziła z lampionami liczna gromadka dzieci. Na początku w kościele gasło światło, po czym kapłani wraz z ministrantami, dziećmi i siostrami zakonnymi, z zapalonymi lampionami, w procesji udawali się do ołtarza. Na zakończenie Obrzędów Wstępnych Mszy św. kościół rozjaśniał się oświetleniem. Kapłani nie wygłaszali tradycyjnych kazań ale w formie pogadanki przedstawiali historię ikony Matki Boskiej Częstochowskiej i klasztoru na Jasnej Górze - na tle historii Polski. Dzieci bardzo chętnie i mądrze odpowiadali na pytania zadawane przez księdza.

    Każda historia, przedstawiana w formie opowiadania, odtwarzana z nagrania, była bardzo ciekawa - nie tylko dla dzieci ale i dla dorosłych.

    Dzieci przynosiły na ozdobnych karteczkach wypisane swoje dane personalne, opis dobrych uczynków oraz intencje, w których się modlą. Drogą losowania tych karteczek wyłaniano dwoje dzieci, które na całą dobę zabierały do domów figurki Matki Bożej i św. Józefa by wspólnie z rodziną podejmować modlitwę.

    Przed planszą „Roraty 2016”, oprócz koszyka na karteczki, stała mała skrzynka na prośby i podziękowania kierowane do matki Boskiej Częstochowskiej. Takie intencje wrzucali nie tylko dzieci ale również dorośli.

    Po zakończeniu adwentu, złożone prośby i podziękowania, zostaną zawiezione do Częstochowy przed obraz MB Częstochowskiej. Po Mszach św. wszystkie dzieci otrzymywały obrazki potwierdzające obecność na roratach.

 Bogumiła Toboła

Jak co roku 6 grudnia, we wspomnienie św. Mikołaja, w naszej świątyni odbyło się spotkanie mikołajkowe. Licznie zgromadzone dzieci ucieszyły się otrzymanymi prezentami pełnymi słodyczy i zabawek. Członkowie parafialnego koła CARITAS przygotowali paczki dla grupy dzieci z terenu parafii. Zwyczaj dawania sobie prezentów sięga IV wieku kiedy żył św. Mikołaj, biskup Miry. Według tradycji miał on hojnie dzielić się odziedziczonym po rodzicach majątkiem z ludźmi biednymi i potrzebującymi. Swoją pobożnością i bezinteresowną pomocą podbił on serca nie tylko wiernych swojej diecezji, a pamięć o jego dobroci przetrwała do naszych czasów. Zwyczaj naśladowania św. Mikołaja wpisał się szybko w tradycję Kościoła, z czego radość mają przede wszystkim dzieci.

Obejrzyj galerię zdjęć.

      

 

 

Wielki Kardynał Prymas tysiąclecia
(tak był nazwany przez Ojca Świętego)
Jako dąb mocny wyrósł nad stulecia
Na cześć i chwałę plemienia polskiego!
Niech Mu oddadzą cześć i podziwienie,
Bo ponad ludzkie wznosi się stworzenie.

 

 

Tymi słowami Uczniowie Gimnazjum nr 1 im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Nisku rozpoczęli Akademię upamiętniającą rocznicę nadania Szkole tak czcigodnego i Wielkiego Patrona. Rok 2016 jest szczególnym czasem rocznic związanych ze sługą Bożym Kardynałem Wyszyńskim: 115 rocznica urodzin; 60 – uwolnienia z internowania i 35 rocznica śmierci; naszej zaś szkole patronuje już 15 lat.

Obchody święta szkoły rozpoczęła Eucharystia którą odprawił w intencji Uczniów, Rodziców i wszystkich pracowników szkoły ks. Proboszcz parafii św. Józefa w Nisku ks. dr Kazimierz Hara. Następnym punktem programu była Akademia podczas której Uczniowie przypomnieli ważniejsze chwile życia swojego Patrona i co najważniejsze Jego słowa. W całość wkomponowany został występ chóru szkolnego pod dyrekcją p. Henryka Rzucidło. Część słowną występu przygotowała s. Agnia Elżbieta Sienkiel.

Obejrzyj galerię zdjęć.

27 listopada, w pierwszą Niedzielę Adwentu, rozpoczęliśmy nowy rok liturgiczny, nowy czas dany nam przez Bożą Opatrzność, by na nowo przygotować i otworzyć serca na przyjęcie przychodzącego Chrystusa. W naszej parafii szczególnym znakiem nowego czasu było przywitanie i wprowadzenie w urząd nowego proboszcza ks. dra Kazimierza Harę. Uroczystość ta miała miejsce na Mszy świętej o godzinie 12.00. Ks. Kazimierz był dotychczas proboszczem w parafii p.w. MB Częstochowskiej w Rudkach. Jest on również wykładowcą homiletyki w Wyższym Seminarium Duchownym w Sandomierzu. Dziekan naszego niżańskiego dekanatu ks. Ryszard Zbyrad, przewodnicząc obrzędowi wprowadzenia, na początku odczytał dekret bpa Krzysztofa Nitkiewicza, a w czasie Mszy świętej, którą celebrował nowy Proboszcz, przyjął jego wyznanie wiary oraz przysięgę wierności. W homilii ks. Kazimierz przestrzegał przed bagatelizowaniem danego nam czasu i, powtarzając słowa Ewangelii, zachęcał do czuwania. „Pewnych rzeczy na jutro nie można odłożyć, bo nie wiadomo czy jutro jeszcze nadejdzie. W kwestii chociażby nawrócenia, w kwestii pogłębienia wiary, przyjęcia Chrystusa za swojego Króla i Pana nie można odkładać do jutra, ale trzeba już dziś się podjąć starania nawrócenia, pogłębienia wiary. Do tego zachęca nas dzisiejsza Liturgia Słowa… Jesteśmy wezwani do działania, nie do bierności” – mówił ks. Proboszcz. Mszę świętą wraz z ks. Kazimierzem koncelebrowali licznie zebrani księża z dekanatu na czele z ks. Dziekanem jak i zaproszeni goście z Ostrowca Świętokrzyskiego (ks. dr Andrzej Barzycki) i Tarnobrzega (ks. dr Jan Biedroń). Był również obecny ustępujący proboszcz, ks. kan. Franciszek Grela, który po długich latach posługi kapłańskiej przechodzi na emeryturę. Parafianie na rozpoczęcie uroczystości przywitali ks. Kazimierza chlebem i solą, natomiast na zakończenie podziękowali ks. Franciszkowi za jego kapłańską posługę oraz ciepłe i oddane serce. W imieniu kapłanów dekanatu podziękowanie ustępującemu proboszczowi złożył ks. dziekan Ryszard Zbyrad. Ks. Franciszek jako senior pozostanie nadal w naszej parafii.

ks. Zbigniew Jargieło

Obejrzyj galerię zdjęć.

    W sobotę 15 października wyruszyliśmy na jednodniową pielgrzymkę do Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Leżajsku, na którą zaprosili parafian ks. dr Janusz Borowski i Straż Honorowa Niepokalanego Serca NMP.

     W bazylice Bernardynów byłam wielokrotnie, ale ta październikowa pielgrzymka szczególnie zapisze się w mojej pamięci ze względu na program, który pozwolił mi lepiej poznać piękno i bezcenną wartość tego miejsca. Ks. Janusz, który dobrze zna leżajskie sanktuarium, zaplanował i zorganizował nasz pobyt tam tak, abyśmy zobaczyli i przeżyli jak najwięcej.

     Po przyjeździe do bazyliki i powitaniu Pana Jezusa i Jego Matki zwiedziliśmy ten przepiękny barokowy kościół. Oprowadzał nas brat furtian - Damian Bobel OFM - nieśpiesznie, abyśmy mogli nie tylko poznać historię tej świątyni, ale dojrzeć każdy szczegół jej piękna. Najwięcej uwagi poświęcił organom, które zaliczają się do najcenniejszych, największych i najpiękniej zdobionych instrumentów tego typu na świecie.

    Po zwiedzeniu bazyliki w kaplicy Matki Bożej ks. Janusz odprawił Mszę św. w intencji nas, pielgrzymów i naszych rodzin oraz wygłosił okolicznościowe kazanie. Msza św. była tylko dla nas i każdy mógł z bliska wpatrywać się w cudowny wizerunek Madonny.

    Po Mszy św. przeszliśmy do nawy głównej, aby posłuchać specjalnie dla nas granego koncertu organowego. Nie trzeba być znawcą muzyki, aby zachwycić się pięknem brzmienia leżajskich organów.

    Bezpośrednio po koncercie przeszliśmy Dróżkami Radości Matki Bożej. Rozważania i modlitwy prowadził ks. Janusz, a że miał urządzenie nagłaśniające, był dobrze słyszalny. Gdy wychodziliśmy na „dróżki”, siąpił deszcz, ale już przy pierwszej stacji ustąpił, i dobrze, bo wystarczająco było zimno i wiał wiatr, żeby naszą modlitwą włączyć się w wielką modlitwę pokutną na Jasnej Górze. Wracając z „dróżek”, wstąpiliśmy na klasztorny cmentarz OO. Bernardynów, by pomodlić się za nich i za naszych bliskich zmarłych.

    Ostatnim punktem programu pielgrzymki było zwiedzenie muzeum mieszczącego się w skrzydle i baszcie klasztornej. Zanim nastąpiło zwiedzanie, mieliśmy czas wolny na posiłek lub nabycie pamiątek. Nigdy jeszcze jakoś nie zwiedzałam tego muzeum i byłam zaskoczona wielkością jego ekspozycji (sale na wielu poziomach), starannością urządzenia, ale nade wszystko bogactwem bezcennych zbiorów. Oglądaliśmy wspaniałe dzieła sztuki sakralnej, obrazy, rzeźby, naczynia i szaty liturgiczne z odległych wieków, a także rękopisy, starodruki, pamiątki po zakonnikach (nawet ich nagrobki), dużą kolekcję portretów sarmackich, pamiątki z misji afrykańskich (w tym wyroby z kości słoniowej i malachitu). Wiele zgromadzonych tam dzieł sakralnych pochodzi ze zlikwidowanych klasztorów bernardyńskich na ziemiach, które utraciliśmy po II wojnie światowej, m.in. ze Lwowa, Zbaraża i Sokala. Oprowadzał nas po muzeum o. wicedyrektor muzeum - Marcin Kozdrach OFM i to w dość szybkim tempie, a chciałoby się dużo dłużej zatrzymać przy wielu eksponatach. Chciałoby się też zrobić wiele zdjęć, niestety, obowiązywał zakaz fotografowania.

    Pełni przeżyć modlitewnych i kulturalnych, bogatsi o wiedzę o naszej przeszłości i lepsze zrozumienie, jakim skarbem jest prowadzone przez OO. Bernardynów leżajskie sanktuarium, wróciliśmy w zaplanowanym czasie do Niska. Ta pielgrzymka potwierdziła słuszność starego powiedzenia: „Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie”. Teraz już bardziej wiemy.

Irena Ingersleben

Obejrzyj galerię zdjęć.

 

 

 

Plan wizyty
duszpasterskiej


 

 

 

 

Licznik odwiedzin

Dzisiaj 46

Wczoraj 32

Ostatni tydzień 313

Ostatni miesiąc 1459

Wszystkich 80341

Kubik-Rubik Joomla! Extensions

Copyright © 2012. All Rights Reserved.